<title_newspaper=Przekrj> 
<title_article=Nard wiadek w biaym kapturze> 
<author_1=>
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press>
<year="1952">
<month="3">
<date=1952-03-16>
<period=w>
<status=1_obieg>
<support=paper>
Przeliczyli si, Goebbels, gdyby y, wyrywaby sobie wosy z gowy. Prowokacj katysk poprowadzili jego amerykascy naladowcy tak niezdarnie, e skompromitowali j do reszty. Afera z naocznym wiadkiem w biaym kapturze, ktremu tak wylewnie Mr Madden, przewodniczcy komisji Izby reprezentantw dla zbadania sprawy Katynia dzikowa w imieniu komisji Kongresu i narodu amerykaskiego  pooya prowokatorw nawet w oczach ich najwierniejszych wsplnikw. Przeczytajcie co pisze andersowski Orze Biay w nrze z 16 lutego:
Dnia 7 lutego stan przed komisj tajemniczy i anonimowy wiadek, wystpujcy w kapturze zakrywajcym twarz, ktry zosta przedstawiony przez przewodniczcego jako wiadek naoczny i rzekomo bdcy narodowoci polskiej. wiadek ten, ktrego wystpienie nabrao w ten sposb charakteru sensacyjnego i uzyskao duy rozgos, opowiedzia natomiast histori, ktra nie moe mi adnego zwizku ze zbrodni katysk jeli  o czym naley wtpi  jest w ogle prawdziwa.
Podobnego zdania jest londyski Dziennik Polski i Dziennik onierza. Oto co np. pisze w nrze z 21 lutego jego nowojorski korespondent:
Sprawa zamaskowanego wiadka wywoaa niesmak. Dobrze si siao, e Dziennik skrytykowa to pene przesady przedstawienie. Skutki jego nie day na siebie dugo czeka. Te same pisma, ktre pod pierwszym wraeniem zamieciy z zachwytem fotografi osobnika z poszewk od poduszki na gowie i z sowieckim pistoletem w rku, poczynaj obecnie wykazywa pewn ostrono, powcigliwo i nieufno.
Pismak emigrancki jednak nie rezygnuje mimo tej kompromitacji. Ma ju program na przyszo:
Oczywicie nie jest jeszcze za pno i komisja katyska ma do czasu na naprawienie szkody Dobrze te si stao, e po incydencie z zakapturzonym wiadkiem komisja zawiesia swe dziaania.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>